Recenzje

Obłędny rycerz / A Knight's Tale

Prawdziwy sport i prawdziwi kibice (a nawet kibole!) pojawili się już w średniowieczu. Przynajmniej tak twierdzą twórcy „Obłędnego rycerza”. Oczywiście tym sportem były turnieje rycerskie. Z wiadomych powodów do udziału w tych zmaganiach byli uprawnieni tylko szlachetnie urodzeni. Gawiedź mogła się tylko przypatrywać, ostatecznie być służącymi walecznego rycerza. Właśnie takim giermkiem jest William.

Poznajemy go w momencie, gdy jego pan podczas turnieju… umiera. William, aby nie stracić wygranej wpada na szalony i niebezpieczny pomysł. Postanawia zastąpić swojego pana i dokończyć walkę. Wygrywa… To daje mu do myślenia i ostatecznie stwierdza, że skoro udało się raz to powinno wyjść i przy następnej okazji. Namawia do współpracy kolegów i po treningu zaczyna brać udział w turniejach i to z coraz lepszym skutkiem.

Czy możesz sobie wyobrazić meksykańską falę w wykonaniu średniowiecznej publiczności? A fanów z wymalowanym na twarzy herbami rycerzy. Nie? To obejrzyj „Obłędnego rycerzu” – znajdziesz tutaj to i jeszcze więcej atrybutów współczesnych kibiców. Szczególnie w pamięć zapada pierwsza scena filmu – publiczność (można dojrzeć prawdziwych kiboli :) tańczy w rytm jednego z utworów Queen i ogólnie bawi się jak podczas współczesnych imprez sportowych. Jest fajnie :)))

„Obłędny rycerz” to bardzo sympatyczna komedia, pozwalająca naprawdę miło spędzić czas. Bardzo dobrze wypadają aktorzy: Heath Ledger „daje radę”, śliczna Shannyn Sossamon mimo, że ani trochę nie pasuje do czasów średniowiecza… pasuje do tego filmu, Paul Bettany jako Chaucer rewelacyjnie zapowiada swojego pana, a Wat (Alan Tudyk) swoim ciągłym grożeniem dotyczącym wypruwania flaków doprowadza do ich skrętu :)

Mimo, że scenariusz jest głupiutki, a zastosowane patenty muzyczne i taneczne wręcz idiotyczne to całość prezentuje się lepiej, niż można by się spodziewać. Fabuła gdy trzeba bawi, gdy trzeba trzyma w napięciu… I właściwie nie zauważa się, że ten film jest dość długi (126 minut). No, może przydałoby się jeszcze troszeczkę więcej zakręconego humoru…

Płyta DVD prezentuje się nieźle. Film można obejrzeć z komentarzem reżysera. Na krążku jest kilka filmów dokumentalnych pokazujących kulisy powstawania tego tytułu. Są wycięte sceny, są filmografie reżysera i aktorów. Jest fajny teledysk Robbiego Williamsa i The Queen. No i oczywiście jest zwiastun. Aha, po polsku w dodatkach nic nie ma…

Masz ochotę nieźle się bawić przy dobrej, rockowej muzyce? Obejrzyj „Obłędnego rycerza”.

Reżyser: Brian Helgeland
Scenariusz: Brian Helgeland
Muzyka: Carter Burwell
Obsada: Heath Ledger, Mark Addy, Ruffus Sewell, Shannyn Sossamon, Paul Bettany, Alan Tudyk, Laura Fraser
Produkcja: USA 2001

Moja ocena: 7,5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *