Recenzje

Tytus Andronikus / Titus

Tytus Andronikus powraca do Rzymu po wyczerpującej, ale zwycięskiej wojnie z Gotami. Jako jeńców przywozi ze sobą królową Gotów – Tamorę i jej synów. Z jednego z nich składa bóstwom dziękczynną ofiarę. Tego Tamora nigdy mu nie zapomni… W tym samym czasie umiera cesarz rzymski – kandydatami do opustoszałego tronu są dwaj jego synowie, a dodatkowo senat proponuje kandydowanie właśnie Tytusowi. Ten odrzuca propozycję i popiera Saturninusa…

William Szekspir wielkim dramaturgiem był… Tę prawdę znają praktycznie wszyscy. Niestety większość wie o tym tylko z podręczników szkolnych. Mało kto w dzisiejszych czasach dobrowolnie czyta jego dramaty. A szkoda, bo tworzył naprawdę bardzo śmieszne komedie jak i naprawdę bardzo krwawe dramaty. Jedne jak i drugie do dzisiaj są inspiracją dla twórców filmowych. O teatrach nie warto wspominać, bo Szekspira gra się w nich ciągle jak świat długi i szeroki. Również filmów powstało całkiem sporo i też praktycznie na całym świecie. Interpretacje bywają różne – jedne są tradycyjne, inne eksperymentalne, czasami prawie szalone. Powstał np. „Hamlet” w wersji hip-hopowej…

Kolejną adaptacją dzieła Szekspira jest właśnie „Tytus Andronikus”. W tym przypadku aktorzy grają tradycyjnie (co nie znaczy źle – wręcz przeciwnie!), ale za to scenografia i kostiumy bywają zaskakujące… Bo co powiecie na rzymskiego księcia przemieszczającego się kabrioletem i używającego megafonu?! Żołnierze jeżdżą sobie motorami, a i karabiny można u nich dostrzec. A senatorowie obradują w garniturach… Może wydawać Wam się to śmieszne, ale gwarantuje, że tak nie jest. Dzięki oświetleniu, wspaniałym zdjęciom, a w końcu niesamowitej grze aktorów tego typu wstawki nie wpływają negatywnie na odbiór tego dzieła.

W tym filmie najważniejsze są trzy rzeczy – fabuła, gra aktorska i, wynikająca z dwóch pierwszych, atmosfera. Po obejrzeniu tego dzieła doszedłem do wniosku, że dzisiejsi scenarzyści najbardziej brutalnych filmów to nic w porównaniu z Szekspirem. Trup pada gęsto, a zaczyna się od tego, że ojciec zabija własnego syna… Potem jest już tylko gorzej. Nie wiem, czy zdrowy na umyśle człowiek mógł napisać taką sztukę?

Wszyscy aktorzy zagrali wręcz koncertowo, a właściwie teatralnie, bo, zgodzicie się chyba, że jest różnica pomiędzy grą w filmie, a grą na deskach teatru. Tutaj widać wyraźnie tę różnicę – aktorzy cały czas mówią swoje kwestie bardzo wyraźnie, właśnie tak, jakby grali w teatrze. Niesamowite wrażenie robi np. Hopkins, który jako zrozpaczony Tytus złorzeczy całemu światu i robi to w taki sposób, że wyraźnie słychać każdą wypowiadaną przez niego literę… Duże wrażenie zrobił też na mnie Harry Lenix jako Aaron, a i Alan Cumming w roli cesarza wypadł znakomicie. Pozostali aktorzy nie zostawali w tyle i pokazali, co potrafią.

Film ten powinien stać się lekturą obowiązkową, bo tak „zrobiony” Szekspir nie znudzi się nikomu – ci, co znają jego sztuki zachwycą się grą aktorska, a ci, których słowo „Szekspir” odrzuca będą baaaardzo zaskoczeni opowiedzianą historią…

Na płycie DVD obraz i dźwięk są bez zarzutu. W dodatku do wyboru jest zarówno DD 5.1 jak i DTS. Niestety liczba dodatków rozczarowuje… Praktycznie jest tylko zwiastun filmu, bo reszta materiału to reklamówki polskiego wydawcy tej płyty. Szkoda, że tylko tyle.

Reżyseria: Julie Taymor
Scenariusz: Julie Taymor
Muzyka: Elliot Goldenthal
Obsada: Anthony Hopkins, Jessica Lange, Harry Lennix, Alan Cumming, James Frain, Matthew Rhys, Jonathan Rhys Meyers, Colm Feore
Produkcja: USA 1999

Moja ocena: 8,5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *