Recenzje

Oni / They

Pamiętacie koszmary z dzieciństwa? Pamiętacie te chwile, gdy wydawało się, że w każdym kącie czai się jakieś straszydło? A o zajrzeniu pod łóżko to już w ogóle nie było mowy. A jeśli te stwory istnieją? I chcą nas porwać do swojego świata pozbawionego światła. I tylko światło może nas przed nimi ochronić.

Julia dostaje telefon od przyjaciela Billa. Idzie na spotkanie. Billy opowiada jej straszne rzeczy. O jakiś koszmarach, o tym, że ONI są coraz bliżej, że został naznaczony w dzieciństwie, że Julia też jest naznaczona, że nie wolno spać w nocy… Następuje tragedia.

To co wydawało się majaczeniem schizofrenika powoli staje się koszmarem Laury. Robi się coraz dziwniej i coraz niebezpieczniej. Dziewczyna powoli traci orientację ? nie wie, czy to co widzi dzieje się na prawdę, czy może traci zmysły.

?Oni? zaczynają się całkiem ciekawie. Napięcie po początkowej scenie jest dość duże. I reżyserowi udaje się w sumie utrzymać je na odpowiednim poziomie. Niestety zabrakło czegoś w tym filmie, aby stał się widowiskiem wciągającym widza całkowicie. Jednocześnie nie potrafię określić jednoznacznie czego mi brakowało. Bo zdjęcia są całkiem ok, scenariusz (choć mocno wtórny) dość intrygujący ? z lekko zaskakującym zakończeniem, efekty specjalnie mogą być. Aktorzy wypadli całkiem całkiem. Początkowo nie mogłem się przekonać do Laury Regan – odtwórczyni głównej roli, ale gdy grana przez nią postać zaczęła mieć problemy psychiczne i wpadać coraz częściej w przerażenie moja niechęć wyparowała – zagrała to koncertowo! A jednak film nie przekonał mnie…

Na płytce kilka dodatków standardowych ? krótkie wywiady, trochę o realizacji filmu, notatki o twórcach. Ot, konfekcja. Plus za to, że wszystko w wersji polskiej.

Robert Harmon zasłynął kultowym ?Autostopowiczem? – niestety, są reżyserzy, którym wychodzi tylko jeden film.

Reżyser: Robert Harmon
Scenariusz: Brendan Hood
Muzyka: Elia Cmiral
Obsada: Laura Regan, Marc Blucas, Ethan Embry, Dagmara Dmonczyk, Jon Abrahams
Produkcja: USA 2002

Moja ocena: 5,0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *