Recenzje

CUBE

Masz klaustrofobię? Nie? To dobrze. Bo gdybyś Miał, to po obejrzeniu tego filmu możliwe, że konieczna byłaby wizyta u lekarza…

Wyobraź sobie duże sześcienne pomieszczenie o wymiarach około 4 x 4 x 4 metry. W każdej z sześciu ścian znajdują się niewielkie (około 70 x 70 cm) drzwi przypominające trochę włazy w okrętach podwodnych. Po otwarciu dowolnych z tych drzwi przez wąski, krótki korytarz widać… prawie identyczne pomieszczenie!!! Różni się tylko kolorem… I tak jest za każdymi z 6 drzwi… Paranoja!!! Co to za diabelski labirynt?! Jakie jest jego przeznaczenie? Kto i po co go zbudował? Nie znamy odpowiedzi na te pytania. Również 6 osób, które obudziły się nagle w środku tej niesamowitej budowli (okazuje się, że jest tam 17576 takich pokoi!!!) nie wie, co się stało. Wiedzą za to jedno – trzeba szukać wyjścia. Ale w niektórych pomieszczeniach… zainstalowano śmiertelnie niebezpieczne pułapki.

5 bohaterów (bo pierwszy ginie na tyle szybko, że nie robię nikomu krzywdy pisząc o tym w tym tekście:))) okazują się najzwyklejszymi ludźmi. Nie wiadomo, dlaczego właśnie oni zostali zamknięci w labiryncie. Dopiero z czasem okazuje się, że to ci, którzy, wydawałoby się, nic nie znaczą, a nawet mogą być „kula u nogi” są grupie bardzo potrzebni, a nawet nieodzowni…

Film pokazuje jak ludzie zmieniają się po znalezieniu się w nieznanym środowisku. Ci, co na początku są twardzielami w końcu mogą zmienić się nawet w niebezpiecznych psychopatów. Widać, ze gdyby grupa trzymała się cały czas razem mogłoby się skończyć inaczej, a tak…

„Cube” to pełnometrażowy debiut Kanadyjczyka Vincenzo Nataliego. 28 letni reżyser stworzył za naprawdę niewielkie pieniądze film, który spokojnie może konkurować z produktami wielkich wytworni hollywoodzkich. O tym jak mało kosztował ten obraz niech świadczy fakt, że był kręcony praktycznie w jednym pomieszczeniu!!! Reżyser dysponował jednym całym sześcianem i jednym „niepełnym” – składającym się z trzech ścian. Efekty specjalne też nie kosztowały dużo – właściwie nic, bo zrobiła je za darmo zaprzyjaźniona firma Core. Mimo tak nikłych nakładów film robi niesamowite wrażenie. Dobrze budują atmosferę muzyka i efekty dźwiękowe. Gra aktorów nie jest powalającą, ale tak do końca nie można jej nic zarzucić.

W filmie ważna rolę odgrywa matematyka… I okazuje się, że to, co jest powiedziane w tym filmie o współrzędnych pokoi ma rację bytu i jest jak najbardziej zgodne z regułami matematyki. Osoba opracowująca to na potrzeby scenariusza musiała być niezła w te klocki. Tylko w jednym momencie reżyser przedobrzył – bohaterowie zbyt długo zastanawiają się, czy dana liczba jest pierwsza…

Jest to zdecydowanie jeden z najlepszych filmów niezależnych ostatnich kilku lat. W dodatku jest to chyba jednoczenie jeden z pierwszych filmów tego typu trafiających do szerokiego odbiorcy w naszym kraju. Jeśli ktoś nie widział jeszcze tej pozycji to koniecznie musi zobaczyć. Ale ostrzegam: albo Ci się ten film w ogóle nie spodoba, albo staniesz się jego fanem do sześcianu :))).

Film ukazał się na świecie tylko w wersji stereo. W Polsce również był wydany w ten sposób, ale potem krakowskie studio SPOT doprowadziło dźwięk do Dolby Digital 5.1. Tak udźwiękowiony film ukazał się na DVD jako dodatek do czasopisma „Świat Filmu DVD”. Jeśli oglądałeś ten film wcześniej w wersji stereo to teraz obejrzyj go jeszcze raz i przeżyj horror na nowo…

Aha, podobno „Cube 2 – Hypercube” ma reżyserować… Andrzej Sekuła.

I jeszcze jedno – fani RPG powinni zauważyć, że scenariusz może być niezłą inspiracją do poprowadzenia przygody. A może było odwrotnie?

Reżyseria: Vincenzo Natali
Scenariusz: Andre Bijelic, Vincenzo Natali, Greaeme Manson
Muzyka: Mark Korven
Obsada: Maurice Dean Wint, Nicole deBoer, Nicky Guadagni, David Hewlett, Andrew Miller, Wayne Robson, Julian Richings
Produkcja: Kanada 1997

Moja ocena: 8,0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *