Recenzje

Jay i Cichy Bob kontratakują / Jay And Silent Bob Strike Back

Już od samych początków kina jednym z najchętniej wykorzystywanych chwytów komediowych były duety. W tych tandemach najczęściej występowały postacie zbliżone do siebie pod wieloma względami, ale jednocześnie pod innymi diametralnie różne. Dzisiaj równie chętnie ten motyw jest wykorzystywany. Tak było z Flipem i Flapem i tak jest z Jayem i Cichym Bobem. Ci drudzy powoli wyrastają na najśmieszniejszy i najbardziej zakręcony duet przełomu 20 i 21 wieku.

Nasi bohaterowie pojawiali się od samego początku w filmach Kevina Smitha (i nie tylko – byli np. w „Krzyku”!) w rolach mniejszych, lub większych. W „Dogmie” byli prawie cały czas obecni jednak nie grali głównych ról. Wreszcie nadszedł czas na ich atak.

Jay i Cichy Bob są drobnymi dilerami łagodnych dragów. Ich życiowy cel to palenie trawki i grubiańskie żarty o seksie. Żarty, bo właściwie to żadna laska nie pozwala się im do siebie zbliżyć. Pewnego dnia właściciele sklepu, pod którym rozprowadzają towar chłopcy dochodzą do wniosku, że mają ich dość i doprowadzają do wyrzucenia ich z tego terenu. Jay i Cichy Bob szukają pomocy u przyjaciela i przy okazji dowiadują się, że na podstawie komiksu wzorowanego na ich postaciach będzie kręcony film. Wkurza ich, że nie dostali za to kasy, a dodatkowo natrafiają w internecie na niezbyt (to bardzo delikatne słowo w tym przypadku) pochlebne opinie na temat komiksu i przyszłego filmu. Biorą sobie to do serca i postanawiają dostać się do Hollywood, aby uniemożliwić powstanie filmu. Po drodze mają wieeeele przygód…

Dawno tak się nie uśmiałem jak podczas oglądania tego obrazu. Już same teksty wygłaszane przez Jaya i odpowiednio komentowane wyrazem twarzy Cichego Boba mogą przyprawić momentami o skręt kiszek. Do tego dochodzą częste parodie różnych filmów, np. „Buntownika z wyboru”, „Krzyku”, „Aniołków Charliego”, „Gwiezdnych Wojen” i wielu, wielu innych. Niektórych mogą oburzać niektóre pikantne gagi, inni zapewne stwierdzą, że tak debilnego filmu jeszcze nie widzieli, ale przy luźnym podejściu do tego obrazu można się naprawdę nieźle bawić :)

Jason Mewes i Kevin Smith zagrali tak jak zawsze, czyli bardzo dobrze:) Shannon Elizabeth po prostu stanowiła całkiem ładny dodatek ale zamiast niej mogłaby być jakakolwiek inna ładna aktoreczka. Za to Will Ferrell jak agent ścigający Jaya i Cichego Boba dał czadu:) Podkreślić trzeba, że w filmie aż roi się od gwiazd występujących w epizodach. Szczególnie warto zwrócić uwagę na Bena Afflecka i Matta Damona (jeden z najśmieszniejszych momentów filmu to ten, gdy postać grana przez Bena opowiada o filamach… Afllecka), ale są jeszcze Was Craven, Chris Rock, Mark Hamill (!), Shannen Doherty i inni…

Ścieżka dźwiękowa jest niezwykle różnorodna. Podczas filmu można usłyszeć utwory z lat 70 jak i ostatnie przeboje… Są Bee Gees, Bon Jovi, Steppenwoolf, PJ Harvey, Afroman, Stroke 9 i wiele innych. Ale i motywy muzyki czysto filmowej występują w odpowiednich momentach. Jest fajnie – chyba warto zwrócić uwagę na soundtrack z tego filmu.

Płyta DVD wywołuje mieszane uczucia. Bardzo ciekawie i w dużej ilości (ponad 40 minut!) prezentują się sceny wycięte i te nieudane. Jest też dokument o powstawaniu filmu. Wszystko jest ok, tylko szkoda, że nie po polsku :( Acha, na dysku są jeszcze dwa teledyski (Afroman i Stroke 9), dwa zwiastuny i kilka zapowiedzi innych filmów. Na plus płyty należy zaliczyć to, że możemy wybrać, czy chcemy oglądać film z lektorem, czy z napisami…

Niektórzy zarzucają Smithowi, że „Jay i Cichy Bob kontratakują” w przeciwieństwie do wcześniejszych jego filmów jest projektem tylko i wyłącznie komercyjnym. Trochę w tym prawdy jest, ale z drugiej strony czy to naprawdę coś złego zrobić fajny film dla pieniędzy, w dodatku taki, którego nie trzeba się wcale wstydzić?


Reżyser: Kevin Smith
Scenariusz: Kevin Smith
Muzyka: James L. Venable
Obsada: Jason Mewes, Kevin Smith, Shannon Elizabeth, Will Ferrell
Produkcja: USA 2001

Moja ocena: 8,5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *