Recenzje

Poranek kojota

Pierwsza scena „Poranku kojota” pokazuje nam, jak ludzie Prezesa wrzucają byłego współpracownika swojego szefa na wybieg dla lwów w zoo…

Akcja przenosi się o kilka lat do przodu… Kuba nie może zrozumieć, dlaczego wydawca odrzucił jego komiks, nad którym pracował przez cały rok. A ponieważ przez ten czas skupił się tylko nad komiksem jest teraz bez forsy. Zgadza się zastąpić kumpla w pracy – ma być kelnerem na bankiecie.

W tym samym czasie Noemi, gwiazda piosenki, odkrywa, że jej chłopak zdradza ją. Zrywa z nim.

Brylant, były narzeczony Noemi, wpada w tarapaty, bo Dziki, szef miejscowej mafii, domaga się zwrotu pożyczki. A ponieważ jakoś nie ma widoku na to, aby Brylant zdobył forsę, Dziki każe mu zając się siostrą Noemi – Dominiką. Dzięki temu Brylant ma szansę wżenić się bogato i spłacić dług…

„Poranek kojota” miał być w pewnym sensie kontynuacją wielkiego kinowego przeboju „Chłopaki nie płaczą”. Miał być, bo zamiast kontynuacji wyszły popłuczyny po ww. tytule. Film sprawia wrażenie jakby został zlepiony z tych gagów, które nie weszły (bo były za słabe) do poprzedniego filmu Lubaszenki. W dodatku te gagi zostały połączone w całość słabym, niezbyt logicznym scenariuszem. Naprawdę ciężko wczuć się w sytuację głównych bohaterów. W dodatku ciężko się zdecydować, kto tutaj tak naprawdę jest głównym bohaterem – historia opowiada losy strasznie dużej liczby osób, a i tak w pamięci najbardziej zostają nie ci, którzy są niby bohaterami, ale ci, którzy są wykonawcami ich poleceń, lub stoją w ich cieniu. Właściwie w „Poranku kojota” tylko Tomasz Dedek (Dziki) zasłużył na duże brawa. No, jeszcze Michał Milowicz nie rozczarował tak bardzo. Maciej Stuhr może i zasłużyłby na brawa, gdyby był częściej na ekranie, a Karolina Rosińska to, moim zdaniem, największa pomyłka w tym filmie – w ogóle nie pasowała do roli Noemi…

Film na płycie DVD został wydany aż w trzech wersjach dźwiękowych: DD2.0, DD5.1 oraz DTS. Oprócz samego filmu na płycie dostępny jest zwiastun, biografie reżysera i aktorów. Są teksty o samym filmie i o scenariuszu. Jest także film zawierający wypowiedzi głównych bohaterów i reżysera o „Poranku kojota”. Aha, jest tez zapowiedz filmu „E=mc2″…

Cieszę się, że na fali popularności świetnego filmu „Chłopaki nie płaczą” nie dałem się wyciągnąć do kina na opisywany tutaj film – zaoszczędziłem ładnych parę złotych. „Poranek kojota” rozczarowuje na całej linii…

Reżyser: Olaf Lubaszenko
Scenariusz: Mikołaj Korzyński
Muzyka: Szymon Wysocki
Obsada: Maciej Stuhr, Karolina Rosińska, Tadeusz Huk, Janusz Józefowicz, Michał Milowicz, Magdalena Kumorek, Tomasz Dedek, Roman Bugaj
Produkcja: Polska 2001

Moja ocena: 5,0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *