Recenzje

Potwory I Spółka / Monsters. Inc.

Potwory to mają strasznie potworne życie. No bo takie dzieciaki, które trzeba straszyć potrafią być nieobliczalne, coraz mniej się boją, a w dodatku są toksyczne i jak dotkną potwora to trzeba go poddać kwarantannie. Ale potwory miękkie nie i swoją robotę wykonują. Bo strach dzieci to dla nich źródło niezbędnej energii. Coś jak elektryczność dla nas. A najlepszy wśród straszaków jest James P. Sullivan. Ale tuż po piętach depcze grający niezbyt czysto Randall. Problemy spiętrzają się, gdy pewnego razu do Monstropolis dostaje się dziewczynka Bu. Oj, zaczyna się wtedy dziać!!!

Chyba wszyscy słyszeli o tym filmie. A i pewnie wszyscy go widzieli, he he. Są tacy, którzy jeszcze nie sprawdzili „w praniu” „Potworów i Spółki”? Tak? To marsz natychmiast do wypożyczalni po ten film!!! Bo zabawa jest naprawdę super. I nie ma znaczenia, czy masz lat 5, czy 55.

Scenariusz do skomplikowanych nie należy, ale to wcale nie znaczy jest kiepski. Wręcz przeciwnie – historia opowiedziana jest intrygująco i naprawdę wciąga obserwacja losów bohaterów. Rozmieszają różnego rodzaju przewrotne odnośniki ze świata potworów do naszej rzeczywistości. Pełno jest gagów zarówno słownych jak i sytuacyjnych. Humorem można by obdarzyć kilka innych filmów, które twórcy uważali za komedie, a i tak „Potwory i Spółka” nadal byłby śmieszne. Ale oprócz śmiechy jest też w tym filmie sporo akcji których nie powstydziliby się Indiana Jones, James Bond i Hans Kloss razem wzięci. Momentami adrenalina wzrasta niemiłosiernie :)

Jakość grafiki, jak przystało na twórców „Toy Story”, jest perfekcyjna. Dość powiedzieć, że na głównym bohaterze jest… 3 mln. włosów. A np. Bu ma osobno animowane ubranie (bo w sumie tylko ona jest ubrana, he he). Ci co się znają na grafice komputerowej docenią włożony tutaj ogrom pracy i efekt jaki dzięki temu uzyskano.

Polska wersja językowa jest baaardzo dobra. Co prawda nie osiąga genialności „Shreka”, ale stoi niewiele niżej, a za to jest zdecydowanie lepiej niż w większości filmów „poważnych”.

Płyta DVD prezentuje się dobrze. Obraz jest doskonały, dźwięk dobry. Wśród dodatków znaleźć można zapowiedź filmu „Gdzie jest Nemo”, filmik „Nowy wóz Mike”a”, bardzo dobry film „Dla ptaków” (zdaje się, że ten animowany krótki metraż dostał Oscara). Jest prosta i, niestety, nudna gra „w drzwi”. Można pooglądać sceny usunięte jeszcze w wersji roboczej. Fajnie wygląda filmik prezentujący gagi z planu filmowego (to samo jest podczas napisów końcowych, ale dostępne jest w wersji pełnoekranowej).

Jeśli podobały ci się „Toy Story”, „Dawno temu w trawie” to „Potwory i Spółka” również przypadną ci do gustu!!!

Reżyser: Peter Docter
Scenariusz: Andrew Stanton, Den Gerson, Peter Docter, Andrew Stanton
Muzyka: Randy Newman
Obsada: John Goodman, Billy Crystal, Marry Gibbs, Steve Buscemi, James Coburn
Obsada w polskiej wersji: Paweł Sanakiewicz, Wojciech Paszkowski, Weronika Zakrzewska, Sławomir Pacek, Aleksander Bednarz
Produkcja: USA 2001

Moja ocena: 9,0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *