Wróg u bram / Enemies At The Gate

8,0 Overall Score

Wasilij Zajcew to pasterz z Urala. Wychował go dziadek. On nauczył Wasilija polować na wilki. Teraz te umiejętności przydają się chłopcu… Wraz z wieloma innymi rosyjskimi żołnierzami Zajcew trafił do Stalingradu – miasta symbolu. Miasta, które nie mogło ulec niemieckim wojskom. Rosjanie byli gotowi zrobić wszystko, aby nie stracić Stalingradu. Do ataku wysyłali nie tylko tych, którzy mieli broń. Biegli również bezbronni – gdy ich towarzysz z karabinem ginął oni podnosili broń i biegli dalej. Odwrotu nie było – z tylu zostawali oficerowie polityczni, którzy nie wahali się strzelać do wycofujących się własnych żołnierzy.

Właśnie w takim ataku Wasilij pada pomiędzy zabitych żołnierzy. Wydawałoby się, że zginął, ale tak nie jest. Po pewnym czasie w to same miejsce trafia oficer polityczny Daniłow. Zajcew dzięki swoim umiejętnościom snajperskim wyciąga ich obu z kłopotów. Daniłow dochodzi do wniosku, że trafił na materiał na bohatera. Tak narodziła się legenda Wasilija Zajcewa – najlepszego radzieckiego snajpera.

„Wróg u bram” nie jest zwykłym filmem wojennym. Po pierwsze to chyba jeden z niewielu filmów produkcji zachodniej, w którym głównym bohaterem jest żołnierz radziecki. Właściwie można powiedzieć, że Zachód sfilmował fragment historii Związku Radzieckiego. I to fragment, w którym nie miały swojego udziału armie inne poza niemiecką i radziecką. Film jest oparty na faktach. Główny bohater istniał naprawdę – do dzisiaj można w muzeum w Stalingradzie oglądać jego karabin. Ile prawdy jest w reszcie tej historii? Nie wiem…

Druga sprawa różniąca ten film od innych produkcji przedstawiających II Wojnę Światową to zawężenie tematu do walki dwóch osób. Wydawałoby się, że w filmie opisującym obronę Stalingradu główny nacisk będzie położony na zbiorowe sceny batalistyczne. Tymczasem „Wróg u bram” to historia pojedynku dwóch doskonałych snajperów – Wasilija Zajcewa i majora Koniga. I do końca nie jesteśmy pewni kto zwycięży…

Film ten pokazuje też jak wielkie znaczenie dla historii może mieć jeden, wydawałoby się, niepozorny żołnierz. Walką Zajcewa żył cały naród radziecki. Każdy celny strzał Wasilija podnosił na duchu zarówno żołnierzy, jak i cywilów. Z drugiej strony można dojść do wniosku, że to nie sam Zajcew miał taki wpływ na morale ale odpowiednia propaganda – to głownie dzięki artykułom w prasie Zajcew stał się bohaterem narodowym.

„Wróg u bram” to dobry film wojenny. Bardzo dobre zdjęcia, bardzo dobre efekty specjalne – czasami aż zbyt realistyczne. Scenariusz interesujący, wciągający – wątek romansowy nie psuje napięcia i nie wygląda (jak to często bywa) na wciśnięty na siłę. Dobre aktorstwo, dobra charakteryzacja…. Kawał naprawdę dobrego kina.
Na płycie DVD oprócz samego filmu można zobaczyć zwiastun kinowy, dwa dokumenty o powstawaniu „Wroga u bram” oraz 9 scen wyciętych z ostatecznej wersji filmu. Wszystkie dodatki są tylko dla osób znających język angielski…

Jeśli lubisz kino wojenne to koniecznie uderzaj do wypożyczalni po ten film. Ale pamiętaj, że „Wróg u bram” to nie jest typowy przedstawiciel tego gatunku. Jeśli nie przepadasz za tego rodzaju obrazami to… i tak się zastanów, czy nie obejrzeć „Wroga u bram” bo to naprawdę dobry film.

Reżyseria: Jean-Jacques Annaud
Scenariusz: Alain Godard i Jean-Jacques Annaud
Muzyka: James Horner
Obsada: Jude Law, Joseph Fiennes, Rachel Weisz, Ed Harris, Bob Hoskins
Produkcja: Niemcy, USA, Wielka Brytania, Irlandia, 2001

SHARE THIS POST

  • Facebook
  • Twitter
  • Myspace
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Stumnleupon
  • Delicious
  • Digg
  • Technorati
Author: Jakec. View all posts by

Leave A Response